22 grudnia 2012 /
Wpisany w Drinki / koktajle / napoje
Od poprzedniej części opowieści o winie minął niemal miesiąc. Jednak wino dalej nie jest gotowe. Mimo to, chcę zabrać conieco w butelce na święta. Spuściłam z balona ok. 1,1 l wina do dwóch mniejszych butelek. Jest mętnie, ciemnoróżowo, szampańsko (wino dalej pracuje, jest gazowane).
Do pozostałego w gąsiorze wina dolałam szklankę zimnej przygotowanej wody oraz dosyapałam 40 dag cukru (rozmieszanego w litrze wina tymczasowo przelanego do garnka). Gąsior znowu zamknięty. Nie wiem na jak długo.
Im dłużej - tym lepiej :)
Czytaj dalej...