Koperty francuskie ze szpinakiem i fetą

Dawno mnie nie było, to już kolejna taka przerwa, ale jak zwykle – wracam! W smaczny sposób.
W czasie zniknięcia zdążyłam przeprowadzić się do Krakowa i zamieszkać w mieszkaniu na poddaszu, dzięki czemu deszcz teraz dudni mi w szyby okien dachowych.
Koperty francuskie – pyszne i efektowne. Akurat jak wyjmowałam je z piekarnika, był u mnie pan naprawiający połączenie z internetem i widział, że robię zdjęcia obiadowi. Spytał kogo będę denerwować takim obiadem :D Odpowiedź była prosta – nie będę denerwować nikogo – muszę reaktywować bloga.
Także internet działa i blog też.
Życzę smacznego, po krakowsku.

Sałatka z selerem naciowym i…

… i z jabłkiem, kukurydzą i serem żółtym.

Selera naciowego 4-5 gałęzi (umyć, pokroić w wąskie paseczki), jabłek 2 szt (pokroić w kostkę), kukurydzy 0,5 puszki, sera żółtego… hmm… z 10 dag (zetrzeć na tarce lub pokroić w kostkę), jogurtu naturalnego 2 łyżki, majonezu 1 łyżka. Wszystko wymieszać i gotowe.

Jeść np. z kurczakowym udem – upieczonym w piekarniku w naczyniu żaroodpornym. Kurczak posmarowany olejem i obsypany przyprawą do gyrosa – przed upieczeniem oczywiście.

[143/777]

Muffinki krówkowe

Powracam! Z muffinkami – moim wybrykiem walentynkowym.

Muffinki z krówką strasznie strasznie zachwalane i polecane przez kolegę Michała, nawet sprawdził ceny masy krówkowej w sklepach! Ostatecznie sama popieram zachwalanie.

Ciekawe w smaku i … myślałam, że będą słodsze. Pierwsze muffinki w całości wykonane mikserem, a nie mieszane łyżką

Ku niezadowoleniu Kierownika Budowy nie przyniosłam ich dziś do pracy :P Zobaczył je na zdjęciu, tak jak i ciasto Dominiki, która piekła walentynkowe ciasto i … też przyniosła zdjęcie, a pan Janek zapowiedział, że przyniesie zdjęcie śledzi :)

(więcej…)

Ciasteczka rozetki

Chciałam jakoś inaczej nazwać te ciasteczk, ale tylko tak wszyscy bedą wiedzieć o co mi chodzi :)

Rozetki – chociaż nie wiedziałam, że są rozetkami to wspomnienie z dzieciństwa. Pamiętam jak z babcią kupowałyśmy dwie foremki na targu. W użyciu były niestety niewiele razy… to głupie, bo chyba z powodu nadmiaru tłuszczu z ich smażenia, a wystarczy przecież odsączać na serwetkach.

W każdym bądż razie, jakis czas temu przypomniałam sobie o istnieniu foremek i przywróciłam je do życia :)

I tak rozpoczynam nowy 2012 rok: od budzenia foremek do życia. Życzę wszystkim samych przebudzeń, smacznych sukcesów kulinarnych i pięknych aromatów roznoszących się z kuchni przez cały rok!

Karnawał się zaczął, brzuchy po Świętach Bożego Narodzenia już odpoczęły – to zapraszam na ROZETKI :)

(więcej…)

Ciasteczka bakaliowe

Przepis znaleziony na innym blogu kulinarnym, ale dostosowany do własnych potrzeb i okazji.
Bardziej przyprawowo-uświateczniony i w sam raz na babski wieczór… bo męża nie było w domu :P Ale wrócił na drugi
dzień i jeszcze miał co zjeść :)
Mirce, jak zwykle przy wspólnym kuchennym urzędowaniu i eksperymentowaniu, dziękuję za pomoc (np. przy parzeniu
palców podczas obierania migdałów) i za przyniesienie papieru do pieczenia (wstyd, ale nie mam. Zazwyczaj radzę
sobie bez).
Ciasteczka pięknie pachniały, a wyglądem kusiły z talerza.

Ulepszone muffinki piernikowe

Moja maniakalność muffinkowa osiąga powoli szczyty…

Zapach przyprawy do piernika jeszcze bardziej wzmaga maniakalność.

Dobre powidła śliwkowe z dodatkiem czekolady (dzieła męża! Przepisu nie znam :P ) ułatwiają maniakalność.

A impreza „kakaoke + film” maniakalność usprawiedliwia :D

Ktoś prosił o przepis – to proszę bardzo :) i smacznego.

(więcej…)

Muffinki piernikowe

W celu wprowadzenia się w klimat przed świąteczny (śniegu brak i o klimat ciężko), w celu wykorzystania nowej foremki na muffinki, umilenia rozdania dyplomów, stworzenia czegoś do kawy dla całej rodziny, która przyjechała na w/w rozdanie dyplomów – upiekłam muffinki piernikowe.

Mniam!

No i ładnie wyglądają :D tzn. wyglądały, bo już w brzuszkach są :)

(więcej…)

Muffinki mocno nadziane – prawie jak KEKS

Powiało nudą i lenistwem moim w sieci, ALE! Bynajmniej nie próżnowałam w kuchni! Czego przykładek może być 25 smaków muffinek = 144 pyszne sztuki upieczonych jednego dnia ( pomocą Mamy), jako prezent dla Teściów z okazji 25 rocznicy ślubu :)

Nieskromnie napiszę, że wszyscy goście byli pod wrażeniem, a stygmat na mojej prawej ręce powstały od mieszania składników łyżką trzymał się tydzień :P

Dziś prezentuję jeden z wieeeeeelu smaków muffinek.

(więcej…)

Placki z kurczakiem

Placki z kurczakiem lub jak kto woli – placki wg przepisu pani Renaty, koleżanki mojej mamy. Pani Renata, gdy tylko dowiedziała się, że bawię się w kulinarne blogowanie, podrzuciła mamie kilka przepisów i… obiad był jak znalazł. Po ponad 4-godzinnym spacerze po wrocławskim ZOO (a i tak nie zdążyliśmy odwiedzić tygrysów, szympansów i innych małp) wygłodniali wróciliśmy do domu i pobiegli do kuchni. Także jako przerywnik od muffinek prezentuję przepis na placki – na szybko… chociaż być tak do końca nie powinno…

P.S. Mały minus dla pani Renaty: nie podała mi proporcji składników, także trochę zgadywałam, ale przepis świetny, było bardzo smacznie :)

(więcej…)

Muffinki z suszonymi śliwkami

Jako efekt mojej kolejnej manii… następne muffinki :D

Mąż dokupił mi 24 foremki silikonowe, to mogę szaleć! Tym razem  śliwkowo-otrębowo, czyli… zdrowo.

Okazja do pieczenia była ponad tydzień temu – urodziny Teścia. Ale było smacznie, a najwięcej okrzyków zachwytu to chyba ja wydawałam :P A Teściowa w smsie (dzień po pieczeniu) wyraziła  się następująco: „Muffinek już pełen brzuszek – nie mógł przestać łakomczuszek! :) )

(więcej…)