wino domowej roboty tagged posts

0

Produkcja wina domowego – część 9

balon

Wpis bezzdjeciowy, nieco smutny przez to, ale nie będą kolejny raz robić zdjęcia balonowi… albo… niech będzie inny balon :P

Nie pisałam wcześniej, ale w walentynki kolejny raz dobrałam się do wina. Poprzednie otwarcie było 22 grudnia. Potrzebowałam dwie szklanki wina – do grzańca. Więc po co kupować, jak można wykorzystać własne wino domowe :D

Wino cały czas bąbelkuje, ale baaaardzo rzadko. W smaku – pycha! jestem z siebie dumna :D Smakuje jak powinno, a że nie ma się co spieszyć, to znowu gąsior zakorkowany, pluska troszkę częściej, bo przez chwilę miał dostęp do powietrza.

Czytaj dalej...
3

Produkcja wina domowego – część 8

Od poprzedniej części opowieści o winie minął niemal miesiąc. Jednak wino dalej nie jest gotowe. Mimo to, chcę zabrać conieco w butelce na święta. Spuściłam z balona ok. 1,1 l wina do dwóch mniejszych butelek. Jest mętnie, ciemnoróżowo, szampańsko (wino dalej pracuje, jest gazowane).

Do pozostałego w gąsiorze wina dolałam szklankę zimnej przygotowanej wody oraz dosyapałam 40 dag cukru (rozmieszanego w litrze wina tymczasowo przelanego do garnka). Gąsior znowu zamknięty. Nie wiem na jak długo.

Im dłużej – tym lepiej :)

Czytaj dalej...
0

Produkcja wina domowego – część 7

wino Kolejne trzy tygodnie z hakiem minęły. Ponownie z lękiem patrzyłam na balon, bo nie wiedziałam jak przetworzyło się to, co jest w środku. W każdym bądź razie po początkowym potężnym i częstym pluskaniu - uspokoiło się i należało balon otworzyć.
Zakupiłam więc dziś cukier i zadzwoniłam do Wujka Tomka po instrukcje, z tym, że instrukcji nie było - bo najpierw musiałam otworzyć gąsior i spróbować wina. Powiedziałam więc Wujkowi, że zadzwonię ok 20. Zadzwoniłam przed 21 - Wujek stracił już nadzieję na telefon - myślał, że wypiłam już wszystko co w balonie i się upiłam :P Ale nie!Czytaj dalej...
4

Produkcja wina domowego – część 6

wino wąż Dobry wieczór wszystkim w niedzielę :)
Otworzyłam dziś balon z cieczą, która - miejmy nadzieje - będzie winem. Wszystkie owoce znajdowały się nad winem, bąblowało się bardzo rzadko i minęło już 25 dni od rozpoczęcia fermentacji.
Po kilku operacjach balon jest ponownie zamknięty, a korek uszczelniony woskiem. I znowu trzeba uzbroić się w cierpliwość...
Poniżej opis w/w operacji.Czytaj dalej...
0

Produkcja wina domowego – część 5

wino domowe

Wino robi się od 11 dni. Po jednym wybuchu teraz jest spokojnie. Intensywnie bąbelkuje, a powietrze ulatujące pachnie winem! Wytrawnym! To już połowa sukcesu – bo zapach jest. Kolor robi się coraz bardziej intensywny, z różowego przechodzi w czerwony. Piany trochę jest, ale jej objętość utrzymuje się na stałym poziomie. Wszystkie owoce pływają tuż pod powierzchnią, ani jedna winogronowa kulka nie spoczywa na dnie.

Za ok. 10 dni będzie można otworzyć balon …

Czekajcie na wieści i dalszą część historii „produkcja wina domowego”.

Czytaj dalej...
0

Produkcja wina domowego – część 4

wino domowe katastrofa

Piana w balonie rosła i rosła… w ciągu 3,5 godziny wypełniła gąsior niemal w 100%. Ostatecznie na noc przesniosłam go pod prysznic  – bo tam najłatwiej posprzątać :P

Wstałam rano i co? Piękna różowa piana wychodziła przez rurkę! Zatem nie było innej rady, jak otworzyć gąsior, wybrać trochę piany, zamieszać, przepłukać rurkę i zamknąć balon jeszcze raz.

Jak na razie w balonie spokojnie. Bąbelkowanie trwa, piana znacznie mniej gęsta.

Powtórzę za Grekiem Zorbą: „Jaka piękna katastrofa!”

Czytaj dalej...
0

Produkcja wina domowego – część 3

wino domowej roboty

Produkcja wina domowego trwa. Balon zamknięty dopiero od 2 dni, a już wyraźnie bąbelkuje. Wczoraj jeszcze nieśmiało, a dziś już pełną parą!

Na owocach powstała gruba warstwa piany, a pod owocami (tymi pływającymi) woda nabrała już mocno różowego koloru.

A jak to piszę, to co chwilę słyszę „plum” :)

Kolejnym przyszłościowym winnym krokiem jest zaopatrzenie się w drut, taki do robienia swetrów i szalików. Przy jego pomocy za 3 tygodnie będę wydłubywać winogrona z gąsiora. Muszę ukraść od Babci.

Acha! I jeszcze nie mam rurki do ściągania wina. Ale Wujek mi pożyczy.

Plum!

Czytaj dalej...
2

Produkcja wina domowego – część 2

wino z winogron I stało się!
Balon zwany gąsiorem zamknięty!
Czekam na bulgotanie.
A było to tak...Czytaj dalej...
4

Produkcja wina domowego – część 1

wino jak zrobić O matko! To tak w skrócie i podsumowując, ale zacznę od początku...
Otóż postanowiliśmy, że w tym roku zrobimy wino.Czytaj dalej...