Moja pierwsza frittata! Z dodatkiem kiełbasy i papryki. Stworzona po dłuuuuugich przemyśleniach pt. "co na obiad".Ładnie pachnie, ładnie wygląda, dobrze smakuje i jest prosta w wykonaniu. Czego więcej chcieć?Czytaj dalej...
Moja pierwsza frittata! Z dodatkiem kiełbasy i papryki. Stworzona po dłuuuuugich przemyśleniach pt. "co na obiad".
Za dużo specyficznych składników na mojej wymyślnej tarcie, bym mogła nazywać się inaczej niż "szalona tarta". Ser pleśniowy i gouda, kiełbasa mocno pachnąca, np. myśliwska, śliwki suszone...
Przepis na marchewkową zupę-krem dołączył do grona przepisów rodzinnych za pośrednictwem mojej siostry ciotecznej wieeele lat temu. Niestety odszedł nieco w zapomnienie. Okazało się bowiem, że gdy zadzwoniłam 2 tygodnie temu do Justyny, żeby mi powiedziała jak tą zupę zrobić, to ledwo umiała sobie przypomnieć. Ale! Co ważne! Wyznacznikiem do przypomnienia było: "To był strasznie proste!", po czym podyktowała mi instrukcję obsługi.
Mała i niepozorna, a spokojnie wystarcza na obiad. Mała tarta, a może już tartaletka? U mnie jednak pozostanie tartą.
Impreza, impreza, imprezę pogania. Intensywny sezon urodzinowo- imieninowy. Jeszcze nie opublikowałam wszystkich przepisów z moich urodzin, a już w tzw. "międzyczasie" odbyły się imieniny babci i w najbliższy weekend robię imieniny mężowi połączone z imieninami jego brata. Potem weekend odstępu i zbliżą się urodziny teścia.
Obiad na życzenie męża - uwielbiającego ser żółty i nie do końca lubiącego carbonarę.
W ciepłe dni sałatka z kurczakiem i dużą ilością warzyw to jeden z lepszych obiadów. Ponadto ma tą zaletę, że można taki obiad zabrać w misce do auta i pojechać na wieś, a po drodze nic się nie wyleje i nie napaćka.
Dawno mnie nie było, to już kolejna taka przerwa, ale jak zwykle – wracam! W smaczny sposób.
Placki z kurczakiem lub jak kto woli – placki wg przepisu pani Renaty, koleżanki mojej mamy. Pani Renata, gdy tylko dowiedziała się, że bawię się w kulinarne blogowanie, podrzuciła mamie kilka przepisów i… obiad był jak znalazł. Po ponad 4-godzinnym spacerze po wrocławskim ZOO (a i tak nie zdążyliśmy odwiedzić tygrysów, szympansów i innych małp) wygłodniali wróciliśmy do domu i pobiegli do kuchni. Także jako przerywnik od muffinek prezentuję przepis na placki – na szybko… chociaż być tak do końca nie powinno…
Obiad, który nie potrzebuje żadnych proporcji składników, bo wszystkie zależą od ilości osób i upodobań.